O Zalipiu

Zalipie 3Zalipie 2

Zalipie to wieś tak urokliwa jaką znamy z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego. Zaciszna i spokojna. Z tą jednak różnicą ,że bardzo kolorowa. Wszystko za sprawą wciąż żywej tradycji zdobienia domów oryginalnymi wzorami kwiatowymi. W Zalipiu malują domy i zagrody od końca XIX wieku Początkowo zakopcone dymem ściany rozjaśniano bieląc je wapnem. Po czasie jednak po pojawieniu sie w chatach kominów, ściany zaczęto przyozdabiać motywami kwiatowymi. Najpierw prostymi. jednokolorowymi, a z czasem coraz barwniejszymi. Wkrótce potem zdobienia pojawiły się również na wyposażeniu domów. Między innymi na piezach, skrzyniach, lawach, studniach, przedmiotach codziennego użytku, a nawet pniach drzew czy tez psich budach. Początkowo, ludowe artystki używały do malowania swoich domów farb w proszku, które mieszały z mlekiem lub pokostem, zamiast pędzla używały najczęściej brzozowego patyka namoczonego i rozrzępionego na końcu. Aktualnie malarki używają nowoczesnych pędzli i farb artystycznych. Ich malowanie jest znane w całym kraju i za granicą. Ozdobiły one m.in. hotel Mariott w Warszawie salę dziecięcą na statku Batory i kawiarnię „Zalipianka” w Krakowie przy ul. Szewskiej. Co roku w Zalipiu już od ponad 40 lat organizowany jest konkurs, pod nazwą „Malowana Chata” na najlepiej wymalowaną zagrodę. Artystki oprócz malowanek na ścianach wykonują pisanki, palmy wielkanocne, wieńce dożynkowe, kwiaty bibułowe. W Zalipiu znajduje się obecnie około 30 budynków przyozdobionych wielobarwnymi motywami kwiatowymi. Najbardziej znanym przykładem tej oryginalnej sztuki ludowej jest zagroda Felicji Curyłowej, utalentowanej zalipiańskiej malarki której, malarstwo znane było już w okresie międzywojennym. To miedzy innymi za jej sprawą ludowe zdobnictwo Powiśla Dąbrowskiego zyskało sławę na całą Polskę, zachowało się w rozwiniętej, żywej postaci. I dlatego właśnie zagroda, która należała do tej wyjątkowej artystki ludowej jest obecnie oddziałem Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Można w niej podziwiać przepięknie udekorowane wnętrze. Nie tylko ściany, ale także piece, ławy, stoły i sufity. Są też meble, naczynia kuchenne oraz pamiątki dokumentujące działalność i życie nieżyjącej już makatki (zmarła w 1974 roku). Z kolei w Wiejskim Domu Kultury, tak zwanym Domu Malarek, (który został bogato ozdobiony barwnymi motywami kwiatowymi przez miejscowe twórczynie ludowe) można uzyskać informację turystyczną oraz obejrzeć

• wystawę poświęcona tradycji malowanie chat ,

• wystawę fotograficzną z konkursu „Malowana Chata”,

• galerię prac artystów z Powiśla Dąbrowskiego.

W Domu Malarek można również kupić wyroby artystów ludowych z charakterystycznymi dla Zalipia malunkami girland i bukietów kwiatowych, wypić kawę, odpocząć. Dla chętnych zorganizowanych grup prowadzone są warsztaty plastyczne. Warto zajrzeć także do kościoła, który z zewnątrz nie wyróżnia się niczym szczególnym. Ciekawe jest za to wnętrze, w którym wszechobecne są oczywiście kwiatowe malunki. Zalipie najlepiej odwiedzić wiosną lub latem. Wówczas oczom turysty ukaże się sielankowa wieś pełna drzew, zagajników i kwiatów otaczających stare pnie, często ponad stuletnie zabudowania wiejskie. Idealnym terminem jest weekend po święcie Bożego Ciała. Wówczas w Zalipiu odbywa się konkurs dla malarek ludowych - "Malowana Chata".

ZAPRASZAMY do obejrzenia FOTO-GALERII